Jak zaczyna się opowieść o podróży?
Marzeniami, planowaniem, muzyką?
A ile udziału w tym wszystkim ma Juliusz Verne, Tomek Sawyer, Dzika Mrówka? Nigdy tego nie potrafię określić tak jak nie wiem czy podróż jest pogonią czy ucieczką….
Na początku jest przebłysk, pomysł rzucony tak jakby od niechcenia, nieśmiała zapowiedź przygody która pojawia się w pędzie normalnego dnia.
Jak dobrze że nie mam na głowie psa, kota, i kanarka bo pewno byłoby trudniej.
Jak dobrze że etap korporacji też już za mną.
Jak dobrze że mam z kim. Bo świat zawsze wygląda piękniej gdy masz komu pokazać go palcem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz